Ani święte, ani odwieczne albo skłot pod świętym Ambrożym

„Nie jest to zgodne nawet z prawem natury. Natura bowiem wszystkie płody wydaje dla wszystkich do wspólnego użytku. (…) Z natury więc wywodzi się prawo wspólnej dla wszystkich własności. Prawo własności prywatnej jest wynikiem ludzkich uroszczeń”

Przemówienie księdza Okonia

Żołnierze, robotnicy i ty biedoto chłopska! Zaświtał wreszcie dla was wszystkich dzień wyzwolenia, swobody, porachunku za tyle krzywd doznanych, za tyle poniewierania twej godności.

Chciwość nie jest dobra

Bohater filmu „Wall Street” Oliviera Stone’a z 1987 r. przekonywał, że chciwość jest dobra (greed is good). Ta porada ochoczo została przyjęta w społeczeństwach Zachodu w ostatnich dwóch dziesięcioleciach

A gdyby papież zdradził

Rządy junty wojskowej (1976-1983) w Argentynie pozostają czarną kartą w dziejach tamtejszego Kościoła, ale również Kościoła powszechnego.

Po papieskiej wizycie w Brazylii. Papież na peryferiach

Od początku pontyfikatu Franciszek nawołuje do wyjścia na peryferia ludzkiej egzystencji, do osób wykluczonych ze społeczeństwa, postawionych na jego marginesie. W tym upatruje misję Kościoła, który prowadzi..

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualności. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 grudnia 2013

Sprawiedliwość klimatyczna





W ostatnią sobotę ulicami Warszawy przeszedł Marsz dla Klimatu i Sprawiedliwości. W mocno międzynarodowej atmosferze można było się podbudować: jest nas wielu, mamy jeden cel - sprawiedliwość klimatyczną (climate justice).
Nie do końca jednak marsz spełniał nadzieje w nim pokładane. O udział w nim zaapelowały głównie organizacje ekologiczne, mimo że marsz był otwarty na udział organizacji społecznych i politycznych, zabrakło w nim udziału polskich organizacji politycznych (poza Pracowniczą Demokracją i Alternatywą Socjalistyczną), które udział w marszu olały. Liczba Polaków w demonstracji też nie była powalająca.
A może mało nośne było hasło manifestacji - klimat i sprawiedliwość? Pojęcie sprawiedliwości klimatycznej robi coraz większą karierę na świecie. Można przez nie rozumieć wpływ ocieplania się klimatu na ubogie kraje Globalnego Południa - to przez niezamożną ludność tych krajów ponoszone są największe koszty globalnego ocieplenia. Można też popatrzeć na problem sprawiedliwości klimatycznej szerzej jako na próbę zmiany globalnego systemu niesprawiedliwego podziału dóbr opartego na paliwach kopalnych. Może dla polskich liderów organizacji społecznych nie zajmujących się bezpośrednio ekologią problematyka ta jest zbyt odległa?
Obok problemu węgla i promocji odnawialnych źródeł energii na manifestacji pojawiły się też inne kwestie: sprzeciwu wobec wydobycia gazu łupkowego w Żurawlowie i sprzeciwu wobec energetyki atomowej.
Przyjemnie było przejść się przez stolicę z demonstrantami - z manifestacji biła pozytywna energia. Może ten głos światowej społeczności wpłynie w dłuższej perspektywie nawet na betonowe stanowisko polskiego rządu? 
Justyna Barańska

czwartek, 10 października 2013

Wywiad Ojca Świętego dla „La Repubblica”

Papież Franciszek I udzielił wywiadu dla włoskiego lewicowego dziennika „La Repubblica”.
Mówił między innymi o przywódcach Kościoła, określając ich mianem narcyzów, którzy głodni są pochlebstw płynących ze strony ich „dworu”. Zapowiedział wprowadzenie zmian w Kurii Rzymskiej i reformę, jak to określił, „watykanocentryzmu”, czyli skupienia się głównie na sprawach Stolicy Apostolskiej i jej tymczasowych interesach. Jego zdaniem Kościół ponownie powinien stać się wspólnotą wiernych z biskupami będącymi na służbie „ludu Bożego”.

„Kiedy mam przed sobą klerykała od razu staję się antyklerykałem. Klerykalizm nie powinien mieć nic wspólnego z chrześcijaństwem” – stwierdził papież. Skrytykował także nawracanie innych na swoją wiarę, nazywając takie działanie głupotą i nawołując do prowadzenia dialogu.

Kościół musi być odpowiedzialny nie tylko za duszę, lecz i za ciało. Za jeden z najważniejszych problemów dzisiejszego świata, Franciszek I, uznał duże bezrobocie wśród młodzieży, samotność starszych ludzi oraz dominację egoizmu nad miłością: „Osobiście sądzę, że tak zwany dziki liberalizm sprawia jedynie to, że mocni są mocniejsi, słabi jeszcze słabsi, a wykluczeni jeszcze bardziej wykluczeni” – ocenił.

Na pytanie o to czy „komunizm go uwiódł” odparł: „Jego materializm nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Ale poznanie go dzięki osobie odważnej i uczciwej było dla mnie przydatne, zrozumiałem niektóre rzeczy, aspekt socjalny, który potem odnalazłem w nauce społecznej Kościoła”.

Garść cytatów z tego wywiadu:

- „Wierzę w Boga, nie katolickiego Boga, nie istnieje Bóg katolicki, istnieje Bóg i ja wierzę w Jezusa Chrystusa, jego wcielenie. Jezus jest moim nauczycielem i moim pasterzem, ale Bóg, Ojciec, Abba, jest światłem i stwórcą. To jest moja Istota”.

- „Z mojego punktu widzenia Bóg jest światłem, które iluminuje ciemność, nawet jeżeli nie rozprasza jej, i iskra światła jest w każdym z nas. W liście, który napisałem do pana, pamięta pan, że powiedziałem, że nasz gatunek będzie miał koniec ale światło Boga nie skończy się i w tym momencie obejmie wszystkie dusze i całe będzie w każdym”.

- „Najpoważniejszym złem, które obecnie dotyka świat jest bezrobocie młodzieży i samotność osób starych…Jest to, dla mnie, najbardziej palący problem przed którym stoi Kościół”.

- „Każdy z nas ma wizję dobra i zła. Musimy zachęcić ludzi aby dążyli do tego co jest według nich Dobrem”.

- „Syn Boży został wcielony w dusze ludzi ażeby rozniecić poczucie braterstwa. Wszyscy są braćmi i wszyscy dziećmi Boga”.

- Przywódcy Kościoła często byli narcystyczni, schlebiani i ekscytowani przez dworzan. Dwór jest trądem papiestwa”.

- „Zdarza mi się także, że kiedy spotkam klerykała to nagle staję się antyklerykałem. Klerykalizm nie powinien mieć cokolwiek wspólnego z chrześcijaństwem”.

- „Święty Augustyn, przeszedł przez wiele zmiennych kolei losu w życiu i zmieniał swoją doktrynę kilka razy. Miał także ostre słowa przeciwko żydom, których ja nigdy nie podzielałem”.

- „Ktoś kto nie jest dotknięty przez łaskę może być osobą bez skazy i bez strachu, jak się to mówi, ale nie będzie nigdy jak osoba obdarzona łaską”.

- „Nawracanie jest czystą bzdurą, to nie ma sensu. Musimy się poznać wzajemnie, wysłuchiwać się wzajemnie i doskonalić naszą wiedzę o otaczającym nas świecie. Czasami po spotkaniu pragnę zaaranżować następne ponieważ nowe idee się zrodziły i odkrywam nowe potrzeby. Świat jest pocięty drogami, które zbliżają się do siebie i oddalają się ale najważniejsze, że prowadzą do Dobra”.

- „Już powiedziałem, że naszym celem nie jest nawracanie ale wysłuchiwanie potrzeb, pragnień i rozczarowań, rozpaczy i nadziei. Musimy odbudować nadzieję młodych ludzi, pomóc starym, być otwartym na przyszłość, rozsiewać miłość. Być biednym wśród biednych. Musimy włączyć wykluczonych i głosić pokój. Sobór Watykański II, zainspirowany przez papieża Pawła VI i papieża Jana (XXIII), zadecydował kierunek ku przyszłości z nowoczesnym duchem i otwarciem na współczesną kulturę co oznacza religijny ekumenizm i dialog z niewierzącymi. Ale później niewiele zrobiono w tym kierunku. Mam pokorę i ambicję aby coś zrobić”.

- „Już powiedziałem, że Kościół nie będzie zajmował się polityką”.

- „Mówię, że polityka jest najważniejsza z obywatelskiej aktywności i ma swoje własne pole działania, które nie należy do religii. Polityczne instytucje są świeckie z definicji i operują w niezależnych sferach. Wszyscy moi poprzednicy mówili to samo co najmniej od paru lat aczkolwiek z różnymi akcentami. Wierzę, że katolicy zaangażowani w politykę wniosą wartości swojej religii ze sobą i, że mają dojrzałą świadomość i umiejętności by je wcielać w życie. Kościół nigdy nie wyjdzie poza swoje zadanie wyrażania i rozpowszechniania swoich wartości, przynajmniej tak długo jak ja tu jestem”.
 

poniedziałek, 23 września 2013

Franciszek: walczmy z kultem pieniądza!

Papież Franciszek wezwał ludzi świata pracy do walki z kultem pieniądza i "pozbawionym etyki" systemem, który czyni z niego "bożka". Płomienne przemówienie papież wygłosił w Cagliari, po wysłuchaniu słów bezrobotnego.
Franciszek odłożył przygotowane przemówienie i powiedział: - Walczmy razem z bożkiem-pieniądzem. Zdaniem papieża obecnie panuje system ekonomiczny, który "ma w swym centrum bożka, nazywającego się pieniądz". - By go bronić skupiają się w centrum, a ci, którzy są na skraju, upadają - mówił. Wśród ofiar takiego systemu wymienił ludzi starszych. Podkreślił, że "niektórzy mówią wręcz o ukrytej eutanazji".
- Bóg chciał, by w centrum świata nie był bożek, lecz mężczyzna i kobieta - zaznaczył. Wiele spośród tysięcy osób zgromadzonych na placu płakało, słuchając papieża. Franciszek wskazał, że "brak pracy prowadzi do braku godności".
- Nie pozwólcie się ograbić z nadziei - nawoływał Franciszek.
Wyjaśnił, że przybył na wyspę nie jako "funkcjonariusz Kościoła", lecz jako syn imigrantów. Nawiązując do historii swej rodziny, która wyemigrowała z Piemontu we Włoszech do Argentyny, papież podkreślił: - Mój ojciec w młodości pojechał do Argentyny pełen złudzeń, przekonany, że znajdzie tam prawdziwą Amerykę, a przeżył cierpienia kryzysu lat 30. Stracili wszystko, nie było pracy, a ja w dzieciństwie słyszałem, gdy mówiono o tym w domu - wspominał papież, dodając, że w swym rodzinnym domu słyszał rozmowy o cierpieniu.
- Dobrze to znam i muszę wam powiedzieć: Odwagi! Ale jestem też świadom tego, że muszę też zrobić wszystko, co w mej mocy, by ta "odwaga" nie była tylko słowem rzuconym na odchodne, by nie było to tylko serdeczne słowo pracownika Kościoła - powiedział Franciszek. Na koniec wyraził pragnienie, by słowa odwagi nakłoniły do działania. - Muszę to czynić jako pasterz, jako człowiek. Musimy z solidarnością i inteligencją stawić czoło temu historycznemu wyzwaniu - podkreślił.

Papież Franciszek spotkał się z teologiem wyzwolenia

Papież Franciszek I spotkał się niedawno z peruwiańskim księdzem, osiemdziesięciopięcioletnim Gustavo Gutierrezem – jednym z twórców teologii wyzwolenia, czyli nurtu w kościele katolickim czerpiącym z idei marksistowskich.
Teologia wyzwolenia była zwalczana w czasie panowania prawicowych dyktatur w Ameryce Łacińskiej, które miały poparcie Kościoła Katolickiego, nie akceptującego teologów wyzwolenia w swoich szeregach. Za pontyfikatu Jana Pawła II kierowana przez Josepha Ratzingera (późniejszego papieża Benedykta XVI) Watykańska Kongregacja Nauki Wiary zabroniła teologom, także Gutierrezowi, rozpowszechniania swoich poglądów, w tym wizerunku Chrystusa jako rewolucjonisty i teorii konfliktu klasowego, uznając je za zagrożenie dla Kościoła.
Na początku września, w dzienniku watykańskim „L’Osservatore Romano”, opublikowano serię artykułów księdza Gutierreza na temat teologii wyzwolenia. Parę lat wcześniej Gutierrez napisał książkę wspólne z arcybiskupem Gerhardem Muellerem – prefektem Kongregacji Nauki i Wiary. Poufne spotkanie papieża Franciszka z peruwiańskim księdzem odbyło się w środę, a informację o nim podano w sobotę. Komentatorzy odczytują to jako próbę rehabilitacji tego charakterystycznego dla Ameryki Łacińskiej, nurtu.

wtorek, 23 lipca 2013

Franciszek: skandal głodu

Papież: Kryzys nie może być alibi dla skandalu głodu na świecie
"Skandalem" nazwał papież to, że ludzie umierają z głodu, choć produkowanej żywności wystarczyłoby dla wszystkich. Delegacji Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) Franciszek powiedział, że kryzys nie może być żadnym alibi.
- Należy i trzeba zrobić coś więcej, by dodać impulsu międzynarodowej akcji na rzecz biednych - powiedział papież w czwartek. Dodał, że nie wystarczy sama dobra wola. A jeszcze gorsze od niej, zauważył, są często niedotrzymywane obietnice.
- Nie można też dalej uciekać się do alibi w postaci aktualnego globalnego kryzysu, z którego zresztą nie będzie można całkowicie wyjść, jeśli do warunków życia nie będzie się podchodzić przez pryzmat człowieka i jego godności - stwierdził Franciszek w przemówieniu do delegatów 38. konferencji FAO odbywającej się w Rzymie.
Zaapelował do tej organizacji o wzmożenie wysiłków, by rozwiązać problemy głodu na świecie, z powodu którego - przypomniał - cierpią i umierają miliony ludzi.
- Konieczne jest znalezienie rozwiązań, by wszyscy mogli korzystać z owoców ziemi, nie tylko po to, by uniknąć powiększenia się różnic między tymi, którzy mają więcej a tymi, którzy muszą zadowolić się okruszkami ze stołu, ale również z powodu wymogu sprawiedliwości, równości i szacunku dla każdej istoty ludzkiej - oświadczył papież.
Potępił następnie proceder spekulacji finansowych, które mają wpływ na ceny żywności i ,jak dodał, czynią z ludzi "towar".
Zdaniem Franciszka obecne trudności finansowe i gospodarcze są konsekwencją "kryzysu przekonań i wartości", także tych będących podstawą życia między narodami.
Wyraził również opinię, że potrzebna jest reforma samego FAO, by zagwarantować "bardziej skuteczne, przejrzyste i sprawiedliwe" zarządzanie tą agendą ONZ.
Papież apelował o zmianę postaw mówiąc, że trzeba być gotowym dzielić się wszystkim z innymi, a nie być obojętnym na potrzeby biednych.
http://fakty.interia.pl/raport-nowy-papiez/aktualnosci/news-papiez-kryzys-nie-moze-byc-alibi-dla-skandalu-glodu-na-swiec,nId,984330

niedziela, 30 czerwca 2013

Papież Franciszek broni równości

 

Papież Franciszek, podczas ostatniej przed wakacyjną przerwą audiencji generalnej, bronił równości społecznej, równości wszystkich ludzi – informuje portal RMF24.pl. Mówił: - Ja jestem taki, jak wy, jesteśmy braćmi, nikt nie jest anonimowy. Papież jest jak inni, nie jest ważniejszy od innych. Jeśli ktoś o mnie mówi, że nie jestem równy, to nie jest prawda. Wszyscy jesteśmy równi. Słów tych słuchało ponad 50 tys. pielgrzymów zgromadzonych na placu Świętego Piotra.
Papież Franciszek rezygnuje też z wyjazdu wakacyjnego do papieskiej rezydencji w Castel Gandolfo. Wprawdzie będzie wypoczywał w tej właśnie miejscowości, ale w domku przyklasztornym, nie w pałacu, jak to mieli w zwyczaju jego poprzednicy.

Kościół ubogi i kościół bogaty

8 tys. zł miesięcznie może zarobić proboszcz bogatej parafii. Jego kolega w biednej – dziesięć razy mniej. [...]
Jak czytamy w tekście Marcina Dzierżanowskiego ("Wprost"), zróżnicowanie sytuacji materialnej polskich księży nigdy nie było tak wielkie jak teraz. [...]
Z czego więc utrzymuje się Kościół? Spore znaczenie mają pieniądze zarabiane przez księży jako katechetów w szkołach. Jednak głównym źródłem dochodów są wszelkie "usługi sakramentalno-religijne" – msze, pogrzeby czy śluby. Do tego dochodzą ofiary z wizyty duszpasterskiej. Taca to odrębna sprawa, ponieważ jest ona przeznaczana na Kościół, nie na duchownych.
Tygodnik podkreśla, że taki system sprawia, iż zarobki księdza zależą od trzech czynników: poziomu życia parafian, ich liczby i pobożności. Jeśli wszystkie się połączą, "pensja" proboszcza może sięgać nawet 8 tys. zł. Dotyczy to dużych i bogatych parafii. Dramat zaczyna się w przypadku małych, biednych i niezbyt pobożnych placówek – wówczas zarobki mogą być 10 razy mniejsze.
- Na pytanie, czy Kościół w Polsce jest bogaty, nie ma jednej odpowiedzi. Generalna zasada jest taka: im wyżej, tym bogaciej – twierdzi prof. Józef Baniak, socjolog religii. Jak wyjaśnia, wielu hierarchów lubi wystawny tryb życia, a z drugiej strony, istnieje Kościół ubogi. – W małych wiejskich parafiach w Zachodniopomorskiem księża nie mają na opłaty – dodaje w rozmowie z dziennikarzem tygodnika.
Niektórzy biskupi dostrzegają problem i chcieliby zmienić panujący system. Rozwiązaniem mógłby być swego rodzaju fundusz solidarności. Dzięki niemu pieniądze z bogatszych parafii wspierałyby te uboższe. A to, jak łatwo się domyślić, budzi opór zamożniejszych – czytamy we "Wprost".

Abp Nichols apeluje o solidarność z dotkniętymi kryzysem

„Wiele społeczeństw potrzebuje odnowy i uzdrowienia – napisał abp Vincent Nichols na łamach londyńskiego The Times, nawiązując do kryzysu w Unii Europejskiej. – Łatwo jest obwiniać o kryzys przywódców politycznych i gospodarczych. Ale przed nami jest wyzwanie, które wymaga szerszego spojrzenia”.
W przekonaniu katolickiego prymasa Anglii, szukając winnych kierujemy się gniewem, a to może nas odciągnąć od naszych własnych powinności. Solidarność z potrzebującymi, współczucie oraz miłosierdzie wobec siebie nawzajem mogą być naszym udziałem tylko wtedy, gdy podejmiemy wspólny wysiłek. Najlepsze do tego motywy są w nas, a Wielkanoc pokazuje ich źródła w męce i zmartwychwstaniu Pana” – napisał abp Nichols do Brytyjczyków.
http://pl.radiovaticana.va/news/2013/04/01/abp_nichols_apeluje_o_solidarność_z_dotkniętymi_kryzysem/pol-678804

czwartek, 23 maja 2013

Papież: nie tylko katolik czyni dobro

Papież Franciszek skrytykował postawę tych, którzy uważają, że tylko katolik może czynić dobro. W homilii podczas porannej mszy w środę w Watykanie papież powiedział, że nie można wznosić "murów" wobec niewierzących, bo to prowadzi do wojen.
W czasie mszy w watykańskim Domu świętej Marty Franciszek przywołał fragment Ewangelii o tym, że niektórzy uczniowie Jezusa uważali, iż ktoś spoza ich grupy nie może czynić dobra.
- Mówili: "jeśli nie jest jednym z nas, nie może czynić dobra". Ci uczniowie byli trochę nietolerancyjni, zamknięci w przekonaniu o tym, że wszyscy ci, którzy nie mają dostępu do prawdy, nie mogą nieść dobra - powiedział Franciszek, cytowany przez Radio Watykańskie.
Taka postawa jego zdaniem jest błędna. Papież wskazał, że nakaz czynienia dobra dotyczy wszystkich ludzi i jest "drogą prowadzącą do pokoju".
- Niektórzy mówią: "ale ojcze, on nie jest katolikiem, nie może czynić dobra". Ależ może. Musi, nie może, lecz musi - powiedział.
Następnie Franciszek ocenił: - Takie zamknięcie w myśleniu, że nie można czynić dobra będąc kimś z zewnątrz, to mur, który prowadzi do wojen i do tego, że niektórzy w przeszłości mieli pomysły, by zabijać w imię Boga.
- To jest bluźnierstwo - oświadczył.
Papież mówił o potrzebie dialogu także z ateistami. - Kiedy słyszę: "ale ja nie wierzę, ojcze, jestem ateistą", odpowiadam: "czynisz dobro i to nas łączy" - dodał papież.
http://fakty.interia.pl/swiat/news-papiez-nie-mozna-myslec-ze-tylko-katolik-czyni-dobro,nId,971757

Papież: dziki kapitalizm wpił logikę zysku za wszelką cenę


Papież Franciszek powiedział podczas wizyty w przytułku dla ubogich, położonym na terenie Watykanu, że "dziki kapitalizm wpoił logikę zysku za wszelką cenę". - Dać, aby otrzymać, to wyzysk, który nie zważa na osobę - powiedział papież.
- Rezultaty tego widzimy w kryzysie, jaki teraz przeżywamy - mówił Franciszek w przytułku zwanym Darem Maryi.
Podczas wizyty z okazji 25. rocznicy jego otwarcia przez błogosławionych Jana Pawła II i Matkę Teresę z Kalkuty papież mówił o potrzebie „przywrócenia sensu dawaniu, bezinteresowności i solidarności”.
- Ten dom jest miejscem, które uczy miłości, jest szkołą miłości, która uczy wychodzić naprzeciw każdemu człowiekowi nie dla zysku, lecz z miłości - dodał papież.
Wyznał następnie: "Chciałbym, aby seminarzyści z całego świata przyjechali tu, by bezpośrednio doświadczyć tego, czym jest służba”". Wyraził przekonanie, że w takim miejscu przyszli księża najlepiej mogą zapoznać się z "niezbędnym aspektem misji Kościoła" i uczynić z niego "skarb swej posługi".
W spotkaniu z papieżem uczestniczyli podopieczni przytułku oraz prowadzące go siostry ze zgromadzenia Misjonarek Miłości założonego przez Matkę Teresę.
Wydają one posiłki, udzielają gościny bezdomnym kobietom i dziewczętom oraz niosą pomoc rodzinom.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/papiez-dziki-kapitalizm-wpoil-logike-zysku-za-wsze,1,5522435,wiadomosc.html

Przedstawiciele ruchów kościelnych na spotkaniu z papieżem


Około 200 tysięcy osób z ruchów kościelnych z całego świata uczestniczyło w czuwaniu modlitewnym z papieżem Franciszkiem w sobotę na placu Świętego Piotra. W przemówieniu papież mówił, że brak etyki w życiu publicznym i politycznym wyrządza krzywdę ludzkości.
Na czuwanie przybyli wierni z wielu nawet najodleglejszych krajów włącznie z Nową Zelandią. Przyjechali reprezentanci Akcji Katolickiej, Ruchu Focolari, Neokatechumenatu, rzymskiej Wspólnoty Świętego Idziego, skautów i wielu innych organizacji oraz ruchów świeckich. Ich przedstawiciele zadawali Franciszkowi pytania.

Papież pytany o to, jak zdobył pewność wiary, odparł: "W mojej rodzinie żyło się wiarą w sposób konkretny i prosty". Opowiadał o swojej babci, która - jak dodał - przekazała mu "pierwszą chrześcijańską nowinę".
Franciszek podkreślił, że szczególnym dniem w jego życiu był 21 września 1953 roku, gdy miał 17 lat. Wtedy poczuł potrzebę, by się wyspowiadać przed nieznajomym księdzem.
- Po tej spowiedzi poczułem, że coś się zmieniło, i postanowiłem zostać księdzem - wspominał.
Odpowiadając na pytanie, jak skutecznie przekazywać wiarę, Franciszek wymienił trzy słowa klucze: "Jezus, modlitwa, świadectwo".
Zwracając się do wiernych powiedział: "Muszę was trochę upomnieć. Krzyczeliście tu na placu wszyscy: Franciszek, papież Franciszek. A gdzie jest Jezus? Dlaczego nie krzyczycie Jezus+".
"Od tej pory - żaden Franciszek, krzyczcie: Jezus" - poprosił papież.
Następne pytanie dotyczyło tego, jak w życiu codziennym ruchy kościelne mogą realizować pragnienie papieża, który zaraz po wyborze mówił, że chciałby "Kościoła ubogiego dla ubogich".
- Kościół to nie ruch polityczny czy dobrze zorganizowana struktura, Kościół nie jest organizacją pozarządową. Gdy się nią staje, traci sól - mówił Franciszek.
Wyraził przekonanie, że obecnie panuje głęboki "kryzys człowieka, który go niszczy".
- W życiu publicznym, politycznym, gdy nie ma etyki, wszystko jest możliwe, wszystko można zrobić. Widzimy, czytamy w gazetach, jak wielką krzywdę całej ludzkości wyrządza brak etyki w życiu publicznym - mówił.
Franciszek zwrócił uwagę na potrzebę zmiany mentalności.
- Kiedy w przeszłości runęła wieża, była to tragedia narodowa, karano robotnika, bo cegły były cenne. Ale jeśli spadał robotnik, nic się nie działo - mówił papież, którego zdaniem obecnie, w dobie kryzysu, sytuacja jest podobna.
- Gdy upadają fundusze inwestycyjne, banki, to wtedy jest tragedia. Jeśli rodziny cierpią, nie mają co jeść, to nic nie szkodzi. Oto nasz dzisiejszy kryzys. Kościół ubogi, dla ubogich idzie pod prąd tej mentalności - podkreślił Franciszek w wielokrotnie oklaskiwanym przemówieniu.
Mówiąc o tym, jaki powinien być Kościół, przyznał: "Wolę znacznie bardziej Kościół, który doświadcza wypadków, niż chory z powodu zamknięcia". - Nie dla Kościoła zamkniętego, trzeba wychodzić na peryferia - wzywał.
- Musimy robić to, co robił Jezus, wychodzić innym na spotkanie, tworzyć kulturę dialog" - przypomniał.
- Dzisiaj wiadomością nie jest znalezienie bezdomnego, który zmarł z zimna. Nie jest wiadomością to, że dzieci nie mają co jeść. Nie możemy być chrześcijanami zbyt wykształconymi, którzy mówią o teologii, musimy być odważnymi chrześcijanami - powiedział papież.
Oświadczył też, że bieda nie może być dla chrześcijan "kategorią socjologiczną czy filozoficzną".
"Kościół ubogi dla ubogich to znaczy - mówił papież - zrozumieć, czym jest ubóstwo".
Wierni entuzjastycznie powitali papieża, który pół godziny przed rozpoczęciem czuwania objeżdżał plac w papamobile. By przywitać się z pielgrzymami, którzy masowo przybyli na spotkanie, papież opuścił samochodem plac i wjechał w aleję prowadzącą do Watykanu, gdzie również zebrały się tłumy ludzi.
http://fakty.interia.pl/raport-nowy-papiez/aktualnosci/news-200-tys-przedstawicieli-ruchow-koscielnych-na-spotkaniu-z-pa,nId,970511

Źle kończy biskup, który podąża za pieniędzmi


Papież Franciszek powiedział w środę, że biskupi i księża nie są nimi sami dla siebie, lecz muszą służyć ludziom. Dodał, że "źle kończy" ksiądz czy biskup, który podąża za pieniędzmi. Słowa papieża z mszy w Domu świętej Marty przytoczyło Radio Watykańskie.
W kazaniu w czasie porannej mszy w watykańskim hotelu, gdzie papież mieszka od swego wyboru, mówił on: "Biskup nie jest nim sam dla siebie, ale dla ludu, a ksiądz nie jest dla siebie, ale dla ludu, na jego służbie, by wzrastał, by pasł swoje stado, by bronić go przed wilkami".

- Kiedy ksiądz, biskup podąża za pieniędzmi, lud go nie kocha i to jest znak. Ale on sam też źle kończy - dodał Franciszek. Przestrzegał przed pokusą bogactwa, które "może stać się skąpstwem i próżnością".
Papież stwierdził też, że święty Paweł "nie miał konta w banku, pracował".
- Gdy biskup, ksiądz podąża drogą próżności, wybiera ducha karierowiczostwa i wyrządza dużo zła Kościołowi, ośmiesza się, przechwala się, lubi się pokazywać, jaki jest jest wpływowy, a lud takiego nie kocha - powiedział Franciszek.
Następnie poprosił: "Módlcie się za nas, byśmy byli pokorni, skromni, na służbie ludu"

piątek, 3 maja 2013

Australijski episkopat: wsparcie finansowe nie wystarcza


Zasiłki dla poszukujących pracy są stanowczo za niskie – stwierdził w liście pasterskim z okazji wspomnienia św. Józefa Rzemieślnika australijski biskup Christopher Saunders. Przewodniczący Rady Kościoła Katolickiego ds. Sprawiedliwości Społecznej zwrócił uwagę na grupę bezrobotnych, którzy utrzymują się z zasiłków dla poszukujących pracy.
Wsparcie to jest nieadekwatne do zmieniających się warunków życia i od 20 lat utrzymuje się na tym samym poziomie. Zasiłki miały pomagać w okresie przejściowym, w czasie przeprowadzania rozmów o pracę. Jednak kiedy zostały ustanowione, palący dziś problem bezrobocia długoterminowego był bardzo rzadkim zjawiskiem.
Współcześnie wsparcie od państwa jest tak niskie, że nie tylko nie staje się bodźcem do poszukiwania pracy, ale barierą w jej znalezieniu. Blisko 80 proc. beneficjentów zasiłków dla poszukujących pracy przynajmniej trzy razy w roku nie jest w stanie zapłacić za usługi komunalne, natomiast około 17 proc. rezygnuje z posiłków, aby związać koniec z końcem. „Warto przypomnieć słowa zawarte przez papieża Jana XXIII w encyklice Pacem in terris – mówi w liście pasterskim australijski biskup. – Miarą dobrego zarządzania państwem jest umiejętność pomocy ludziom, którzy znajdują się w potrzebie. Rząd ma obowiązek zapewnienia obywatelom prawa do godziwego życia”. 

źródło: Radio Watykańskie

środa, 1 maja 2013

Papież Franciszek o pracy


Drodzy bracia i siostry, Dzień dobry!

Dzisiaj, 1 maja, obchodzimy wspomnienie świętego Józefa robotnika i rozpoczynamy miesiąc tradycyjnie poświęcony Matce Bożej. W naszym dzisiejszym spotkaniu chciałabym więc się skupić na tych dwóch postaciach, tak ważnych w życiu Jezusa, Kościoła i w naszym życiu, mówiąc pokrótce najpierw o pracy, a następnie o kontemplacji Jezusa.

W Ewangelii świętego Mateusza, w jednym z wydarzeń, kiedy Jezus powraca do swojego rodzinnego Nazaretu i przemawia w synagodze, podkreślono zdumienie jego rodaków z powodu jego mądrości oraz pytanie, jakie sobie stawiają: "Czyż nie jest On synem cieśli?" (13,55). Jezus wkracza w nasze dzieje, przychodzi między nas, rodząc się z Maryi mocą Bożą, ale z obecnością świętego Józefa, ojca legalnego, który się nim opiekuje i uczy go również swego zawodu. Jezus rodzi się i żyje w rodzinie, w Świętej Rodzinie, ucząc się od św. Józefa zawodu cieśli, w warsztacie w Nazarecie, dzieląc z nim zaangażowanie, trud, satysfakcję, a także trudności każdego dnia.

Przypomina to nam o godności i znaczeniu pracy. Księga Rodzaju mówi, że Bóg stworzył mężczyznę i kobietę powierzając im zadanie napełnienia ziemi i czynienia jej sobie poddaną. Nie oznacza to jej rabunkowej eksploatacji, ale pielęgnowanie i strzeżenie jej, dbanie o nią swoją własną pracą (por. Rdz 1, 28; 2, 15). Praca jest częścią planu miłości Boga. Jesteśmy powołani do pielęgnowania i strzeżenia wszystkich dóbr stworzenia i w ten sposób uczestniczymy w dziele stworzenia! Praca jest kluczowym elementem godności osoby. By posłużyć się obrazem, praca "namaszcza" nas godnością, napełnia nas godnością; czyni nas podobnymi do Boga, który pracował i pracuje, nieustannie działa (por. J 5,17). Pozwala ona utrzymać siebie, swoją rodzinę, przyczynić się do rozwoju naszej ojczyzny. W tym momencie myślę o trudnościach, na jakie napotyka dziś w różnych krajach świat pracy i przedsiębiorczości. Myślę o ludziach nie tylko młodych, pozbawionych pracy, bardzo często z powodu pewnej ekonomiczno-materialistycznej koncepcji społeczeństwa, dążącej do egoistycznego zysku, poza kryteriami sprawiedliwości społecznej. Pragnę skierować do wszystkich apel o solidarność, a do osób odpowiedzialnych za sprawy publiczne zachętę, by podjęli wszelkie możliwe wysiłki na rzecz pobudzenia na nowo zatrudnienia. Oznacza to troskę o godność osoby. Nade wszystko jednak chciałbym powiedzieć, by nie tracić nadziei. Także św. Józef miał trudne chwile, ale nigdy nie stracił ufności i umiał je przezwyciężyć, będąc pewnym, że Bóg nas nie opuszcza. Chciałbym się też zwrócić szczególnie do was dzieci i młodzieży: przykładajcie się do waszych codziennych obowiązków, do nauki, pracy, relacji przyjaźni, do pomocy innym ludziom. Wasza przyszłość zależy również od tego, jak potraficie przeżyć te cenne lata życia. Nie lękajcie się wysiłku, poświęcenia i nie patrzcie z lękiem w przyszłość. Podtrzymujcie żywą nadzieję: zawsze jest światło na horyzoncie. 

Jeszcze jedno słowo o innej szczególnej sytuacji pracy, która budzi mój niepokój: chodzi mi o to, co możemy określić jako "pracę niewolniczą", pracę zniewalającą. Jak wiele osób na całym świecie jest ofiarami tego typu zniewolenia, gdzie osoba służy pracy, podczas gdy to praca powinna służyć osobom, aby miały godność. Wzywam braci i siostry w wierze i wszystkich ludzi dobrej woli do podjęcia zdecydowanej działań wymierzonych w handel ludźmi, w czym mieści się "praca niewolnicza".

(...)

całość: DEON.plDEON.pl

wtorek, 23 kwietnia 2013

Teatr absurdu


Sprawa Ewy Wójciak, szefowej Teatru 8 Dnia w Poznaniu znów wraca. Tym razem na wokandę. Doniesienie o popełnieniu przestępstwa skierował do prokuratury poseł Solidarnej Polski Tomasz Górski. Wcześniej jednak uczynił to za pomocą e-maila Polak mieszkający w Wielkiej Brytanii. Teatr absurdu zarówno jednej, jak i drugiej strony nie ma końca.

sobota, 6 kwietnia 2013

Papież Franciszek i prezydent Chavez


* Prezydent Wenezueli Hugo Chavez, który stanął przed obliczem Boga, mógł mieć wpływ na to, że papieżem został wybrany przedstawiciel Ameryki Łacińskiej – powiedział Nicolas Maduro p.o. prezydenta Wenezueli. „Wiemy, że nasz Comendante osiągnął niebo. Musiał coś zrobić, żeby papieżem został przedstawiciel Ameryki Południowej… i tam Chrystus powiedział: nadszedł czas Ameryki Łacińskiej” – oświadczył Maduro. „A nuż zbierze on (Chavez) w niebie zgromadzenie założycielskie, żeby zmienić Kościół na całym świecie” – powiedział tymczasowy prezydent podczas inauguracji międzynarodowych targów książki w Caracas. Podobnie jak Chavez, Maduro jest człowiekiem wierzącym, a rewolucja boliwariańska ma poparcie bardzo dużej części duchowieństwa w Wenezueli.
* Telewizja państwowa w Wenezueli wyemitowała animację o tym, jak zmarły niedawno prezydent Hugo Chavez trafił do raju. W filmiku, zatytułowanym „Adios, Comandante”, Chavez idzie po zielonej łące raju w kierunku grupy osób, czekających na niego przed chatą. Na twarzy Chaveza na początku wyraźnie widać zdziwienie, ale później pojawia się na niej uśmiech. Zobaczył on wśród nich swoich bohaterów – Che Guevarę, Simona Bolivara, Salvadora Allende i innych.

piątek, 29 marca 2013

Boff: papież Franciszek dokona zmian w Kościele

Były brazylijski ksiądz katolicki Leonardo Boff, jeden z najbardziej znanych w świecie twórców teologii wyzwolenia, uważa, że papież Franciszek zaskoczy wielu, dokonując radykalnych zmian w Kościele.
W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" (ukaże się w przyszłym tygodniu) Boff wyraża radość z powodu wyboru na papieża człowieka, który pozostaje wierny przekonaniu, że "Kościół powinien stać po stronie ubogich".
- Został teraz papieżem i decyzje należą do niego. Wielu będzie zaskoczonych tym, co będzie robił - mówi brazylijski teolog.
Jego zdaniem papież Franciszek będzie musiał zerwać z pewnymi tradycjami i "odsunąć kurię watykańską, aby otworzyć drogę Kościołowi powszechnemu".
- Imię Franciszek, jakie przybrał, ma charakter programowy: Franciszek z Asyżu to uosobienie Kościoła ubogich i uciskanych, odpowiedzialności za środowisko człowieka oraz odrzucenia luksusu i ostentacji przez duchowieństwo - powiedział "Spieglowi" Leonardo Boff.
W wywiadzie odrzucił on zdecydowanie oskarżenia wysuwane przeciwko nowemu papieżowi, według których w czasach panowania dyktatury wojskowej w Argentynie nie bronił w wystarczający sposób więzionych przez nią jezuitów.
- Znam te oskarżenia i wierzę w to, co powiedział laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Adolfo Perez Esquivel, który jako przeciwnik wojskowego reżimu był więziony i torturowany. Niektórzy biskupi byli wspólnikami dyktatury, ale nie było wśród nich księdza Bergoglio, późniejszego biskupa - powiedział.
- Jak dotąd nic nie wskazuje przekonująco, aby zachował się nagannie. Przeciwnie, ukrywał i uratował wielu ściganych księży. Znałem Orlando Yorio, jednego z jezuitów, co do którego wysuwa się przypuszczenia, że Bergoglio go zdradził. Nigdy go o nic takiego nie oskarżał - podkreśla Leonardo Boff.
(Pog)

czwartek, 21 marca 2013

Kościół pomaga ubogim

Caritas w Polsce pomaga dziesiątkom tysięcy niedożywionych dzieci

Od kilku dni w Polsce trwa dyskusja na temat niedożywienia dzieci w związku z raportem Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom „Maciuś”. Wynika z niego, że aż 800 tys. dzieci w Polsce nie je obiadu i innych posiłków.
Warto przypomnieć, że z pomocy Caritas w Polsce korzysta kilkadziesiąt tysięcy dzieci. Organizacja prowadzi bowiem kilka projektów pomocowych. Jednym z nich jest program „Dożywianie z Carrefour” – mówi Olga Kołtuniak z Caritas Polska. „Jest on przeznaczony wyłącznie dla dzieci, które uczęszczają do naszych świetlic socjoterapeutycznych. W 40 świetlicach przez dwa lata wydaliśmy 250 tys. posiłków” – poinformowała Olga Kołtuniak.
Inny program, w który włączone jest dożywianie dzieci, to „Skrzydła”. Objętych jest nim ponad 3 tys. dzieci z całej Polski.
http://pl.radiovaticana.va/news/2013/03/11/caritas_w_polsce_pomaga_dziesiątkom_tysięcy_niedożywionych_dzieci/pol-672347

Warszawa: 40-godzinny post w intencji bezdomnych

Już po raz trzeci trwa w Warszawie 40-godzinny post w intencji bezdomnych. Rozpoczął się on wczorajszą Drogą Krzyżową w kościele Braci Mniejszych Kapucynów, a zakończy jutro.
„Jest głód zwykłego chleba, ale i głód miłości, dobroci i troskliwości” - o potrzebie dzielenia się każdym pokarmem, nie tylko namacalnym materialnie, mówiła bł. Matka Teresa z Kalkuty. Słowa te są mottem 40-godzinnego postu w intencji bezdomnych.
Fundacja Kapucyńska, która jest organizatorem akcji, wspiera działalność Braci Mniejszych Kapucynów skierowaną do ludzi potrzebujących. Bracia od 20 lat prowadzą przyklasztorną jadłodajnię dla ubogich i bezdomnych w Warszawie. Z jadłodajni korzysta codziennie około 200 osób.
http://pl.radiovaticana.va/news/2013/03/16/warszawa:_40-godzinny_post_w_intencji_bezdomnych/pol-674112

poniedziałek, 18 marca 2013

Anglikańscy biskupi: brytyjska polityka socjalna godzi w najsłabszych

Zapowiedziane przez rząd brytyjski ograniczenie świadczeń socjalnych doprowadzi tysiące dzieci do ubóstwa – napisali w liście otwartym anglikańscy biskupi. Nosi on symboliczną datę 10 marca, czwartej niedzieli Wielkiego Postu, w którą obchodzi się w Wielkiej Brytanii Dzień Matki. List zarzucający władzom obciążanie kosztami inflacji dzieci i rodzin podpisało 43 biskupów, w tym Justin Welby, niedawno mianowany arcybiskupem Canterbury. Jego oficjalna intronizacja odbędzie się za niecałe dwa tygodnie, 21 marca, ale został on już na tym urzędzie zatwierdzony.
Wspólna z innymi biskupami krytyka rządowej polityki socjalnej jest pierwszym od czasu nominacji zajęciem przez abp. Welby’ego stanowiska w kwestiach politycznych. Również jego poprzednik abp Rowan Williams wypowiadał się krytycznie w kwestiach polityczno-społecznych. Takie krytyki są w anglikanizmie zjawiskiem stosunkowo niedawnym, zważywszy ścisłe powiązanie tego wyznania z państwem. Głową Kościoła anglikańskiego jest formalnie monarcha, czyli obecnie królowa, zaś arcybiskupa Canterbury zatwierdza rząd.
http://pl.radiovaticana.va/news/2013/03/13/anglikańscy_biskupi:_brytyjska_polityka_socjalna_godzi_w_najsłabszych/pol-672938

wtorek, 5 marca 2013

Pomoc dzieciom marznącym w Afganistanie

Poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” prowadzi kolejną edycję akcji „Pomoc dla dzieci z Afganistanu”. Zbierana jest ciepła odzież oraz przybory szkolne, które wojskowym samolotem trafią do marznących zimą afgańskich dzieci.
Inspiracją do zorganizowania akcji, jak wyjaśnia jej koordynatorka Justyna Janiec-Palczewska, były przejmujące opowieści żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego stacjonującego w Afganistanie: „O pomoc do Fundacji zwrócili się polscy żołnierze, którzy widują tam zimą bose, biegające za patrolami dzieci. Trzeba tutaj powiedzieć, że zimy w Afganistanie są bardzo ciężkie, temperatura spada do minus 20 stopni. Niewielu o tym wie, że tam ludzie zamarzają na ulicy, a połowa wszystkich zamarzających to dzieci” – powiedziała koordynatorka akcji.
Potrzebne są przede wszystkim ciepłe zimowe ubrania: czapki, szaliki czy kurtki. Co jednak ważne ze względu na przepisy celne, nie powinny one nosić śladów używania, natomiast mogą być robione na drutach.
http://pl.radiovaticana.va/articolo.asp?c=642918